– Dzięki – powiedział i wyjął wizytówkę z portfela. Nabazgrał na odwrocie numer swojej

biurka.

Poprzez trzaski i szelesty docierał do niej odgłos kroków.
wiadomość do siostry. Oba telefony były na miejscu zbrodni łącznie z wiadomościami,
Mknąc zatłoczoną autostradą, Hayes wrócił myślą do Bentza i doszedł do wniosku, że
leżała Jennifer. A więc minione dwanaście lat to prawda. Jennifer nie żyje, a sobowtór to
– Co? Jak cię powitałam? – zdziwiła się.
Cisnęła telefon na łóżko. Rozbolała ją głowa. Ty to zrobiłaś, Jennifer, ty, nikt inny.
zadowoliła się śmiercią Jennifer. Jeśli już, to tylko spotęgowało jej obsesję na punkcie Ricka
– Jeszcze nie. – Boże, Kristi, tak mi przykro. Oddałbym wszystko, żeby być w Luizjanie
– Wiem, Liwie... co najmniej milion razy... – Jego słowa ginęły w szumie, nie wszystko
Bentz roześmiał się głucho.
odnawiał przepustki. Pracownik szpitala? Na emeryturze? A może zmienił pracę? Sprzedał
wyczuła, że ją śledzi, starała się go zgubić, nikła między innymi samochodami, zjeżdżała z
Kim jest ta wariatka?
– Jak chcesz. – Hayes był ciągle spięty, miał marsa na czole, wykrzywiał usta. – Broń ci

nie byli moimi przyjaciółmi. Lepiej się tego

- Jak byśmy poszli do sklepu z zabawkami, to
wielkim nietaktem. W końcu gość chyba spostrzegł,
odniosła wrażenie, że coś przed nią ukrywa. Miał jakieś podejrzenia,
wolny dzień. - Zaśmiał się, by ją rozluźnić. -
mocno. Jeszcze raz. I znowu.
się wszelkim interesom z Francją, póki Bonaparte
ogrodem botanicznym niż z prywatną posesją.
Sebastian westchnął i wygrzebał z kieszeni dżinsów pierścionek
– Skoro wyrzekł się przemocy...
po pistolet.
- Mam kilka pytań, na które Sinclair nie może albo
Sin obsypywał gorącymi pocałunkami kark i plecy
– Ja nie jestem brutalny.
Pia popatrzyła na zdobiony sufit. No tak, przed mamą

©2019 www.faciendum.ten-zmieniac.ostroleka.pl - Split Template by One Page Love